sobota, 7 lipca 2012

1.






Oczekiwania, oczekiwania, oczekiwania...
Każdy jakieś tam ma i sobie nosi w sobie.

I ja i On.

Jutro po raz pierwszy spotkamy się z Moimi Rodzicami.
Kłębek stresu we mnie siedzi.
Ale czy to oznacza, że nie wiem, czy dobrze robię? Czy to właściwy moment, właściwy człowiek?

Podkradam od Chustki piosenkę dedykowaną Niemężowi.
Ładna. Spokojna. Kołysząca. Dźwiękowo rozczulająco-seksowna.

edit.

Z okazji lektury książki rozprawiam się z szeregiem pytań i tez wewnętrznych.
Jedno z dzisiejszych przypuszczeń brzmi: Mężczyźni jawnie przyznawaliby się do swojego ubóstwiania feministek, ponieważ zwalniają ich z bycia odpowiedzialnymi za poszukiwania istoty swego bycia mężczyzną.
Ale one niestety zbyt często ich po prostu kastrują.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz